czwartek, 17 maja 2012

Jak uzyskałam mój wymarzony blond-wzloty i upadki.

Zacznę od tego, że przed blondem farbowałam się głównie na rude odcienie. Następnie stopniowo decydowałam się na co raz do odważniejsze, jaśniejsze kolory-wszystkie koloryzacje oczywiście na własną rękę. Dzisiaj przygotowałam dla Was porcję zdjęć i opis mojej długiej drogi do wymarzonego blondu.
Zapraszam do długiej lektury z małą przestrogą po drodze, ale za to szczęśliwym zakończeniem! :)

Zaczynałam niewinnie. Po przyjeździe siostry, 19 lipca 2011 zafundowałam sobie farbowanie pianką Loreal Sublime Mousse nr 62. Chciałam schodzić do jasnych włosów stopniowo i wybrałam taki neutralny kolor brązu-przynajmniej tak wyglądał na opakowaniu. Niestety trochę się przeliczyłam i włosy wyszły bardzo ciemne.
Zdjęcie tydzień po farbowaniu. Ciemne, hm? :)
Włos zostały pofarbowane 19 lipca 2011
Nie czekając zbyt długo, niecały miesiąc później, tj. 6 sierpnia w ruch poszła kolejna farba. Tym razem nie wahałam się i wybrałam blond-rozświetlony blond w piance od Wellaton-kolor 9/0 [recenzja tutaj].
Tutaj znów nie mam zdjęcia tuż po farbowaniu, więc dodaję to, które było wykonane w najkrótszym czasie od dnia farbowania.
Jak widać, załapało tylko odrost-na żółty. I tak chodziłam przez dość krótki czas... :D Otóż dokładnie 12 września przyszło mi do głowy, aby poprawić to sobie kolejnym blondem-tym razem z Londy, Color Blend jasny blond nr 17.
Tu zdjęcie przed farbowaniem (właśnie tego dnia)-nawet widać lekki odrościk na mej ścieżce ku blondowi... :)
Niestety zdjęć po nie mam, za to jest zdjęcie 'tydzień po'. :)
Kolejne farbowanie i kolejny blond-szłam za ciosem i bardzo chciałam samodzielnie, stopniowo rozjaśnić włosy-tym razem padło na Joanna Naturia 210. I tym razem mam zdjęcia po farbowaniu, tego samego dnia. :)
Bez flesza, dzień
Z fleszem, wieczór
Koleje farbowanie nastąpiło w kolejnym miesiącu-październiku. Za namową przyjaciółki i ostrzeżeniem ekspedientki wybrałam Garnier Color Naturals 9.1 bardzo jasny popielaty blond. Miałam obiekcje, ale na szczęście/nieszczęście prawie nic z tego nie wyszło-czyli jak zwykle, sam odrost, żółty odrost... Farbowanie odbyło się 1 października.
Tuż po farbowaniu
ok. 3 tygodnie później
Idąc dalej za ciosem, przypomniałam sobie o siostrzanej farbie blond-jakaś fryzjerska. Pamiętam, że używałam jej, by zrobić siostrze odrosty. To była farba fryzjerska, odcień słonecznego blondu. Popędziłam do niej po tę farbę, bo już wcześniej chciała mi ją oddać, ale zupełnie o niej zapomniałam.
7 grudnia stało się coś strasznego... Włosy, które widzicie powyżej, po zmyciu fryzjerskiej farby, od mniej więcej połowy w dół (bo tylko tyle chciałam rozjaśnić-odrosty były jasne), stały się ciemnobrązowe!!! CIEMNOBRĄZOWE!!! Jak zmywałam farbę, to było mi gorąco, już czułam, że coś jest nie tak... Po wysuszeniu wyglądałam okropnie-jak jakiś skunks czy coś... Wysuszyłam włosy i na te, które były ciemne nałożyłam Joannę 210, którą miałam akurat pod ręką w domu. Trochę pomogło, zniwelowałam minimalnie ten ciemny kolor-ale nadal był dość ciemny... Szukałam ratunku, chodziłam po fryzjerkach-każda mówiła, że ciężko będzie rozjaśnić włosy, że to poniszczy, no i te ceny...
Postanowiłam 'prać' włosy tak często, jak tylko mogłam, szamponem przeciwłupieżowym Head&Shoulders. Trochę poskutkowało. Włosy rozjaśniły się i były gotowe na kolejną inwazję-tej obawiałam się najbardziej-tutaj wkroczyła już zabawa z rozjaśniaczem, którą miałyście okazję śledzić-10 stycznia stałam się oficjalnie posiadaczką blond miodowych włosów, dzięki mojej koleżance. :)
Do rozjaśnienia włosów poszły dwa opakowania rozjaśniacza Joanna do pasemek-zostały rozrobione z balsamem Mrs. Potter`s z imbirem, dzięki czemu rozjaśniacz został złagodzony i nie poniszczył mi włosów, niż gdyby miał być to sam rozjaśniacz. Po wysuszeniu włosów zrobiłyśmy jeszcze poprawkę farbą Joanna Naturia 210 i wtedy kolor włosów bardziej się wyrównał-oczywiście jeszcze przez długi czas włosy przy skórze (bądź, jak kto woli, końcówki) odstawały od reszty-zależy jak na to patrzeć, może to końcówki się odznaczały-mniejsza o to. :) Pragnę jednak zaznaczyć, że długość włosów zawdzięczałam braku podcinania końcówek od stycznia 2011...
Niestety, nie byłabym sobą, gdyby mi to wystarczyło...Już 6 lutego na głowę kładłam kolejną porcję chemii-tym razem była dla mnie zabójcza-po tym farbowaniu zaczęły mi wypadać włosy-'garściami'... Od tego dnia włosy zaczęły co raz bardziej się przerzedzać i nadmiernie wypadać-i wątpię, by była to wina 'zbliżającej się' wiosny (chociaż to chyba na jesień wypadają..?). Tamtego dnia na włosy poszła pianka  Loreal Sublime Mousse 1000, bardzo jasny naturalny blond-notka z farbowania również została zamieszczona-część z Was może pamięta jeszcze te zdjęcia. :)
Z koloru byłam zadowolona, jednak skutki, jakie poniosło za sobą tamto farbowanie, odczuwam do dnia dzisiejszego... :( Postanowiłam dać odetchnąć włosom i kolejne dwa farbowania oddałam w ręce profesjonalistki-mojej fryzjerki Karoliny. :) Zanim jednak jeszcze to zrobiłam, 5 marca zdecydowałam się na drugie moje radykalne cięcie (poszło mniej więcej 7cm z długości!). Bardzo nad tym ubolewałam, ale wiedziałam, że muszę ściąć sporą część włosów-inaczej nie będzie to miało sensu i włosy będą się nadal rozdwajać.
16 marca podjęłam najlepszą włosową decyzję-koloryzację pozostawiłam fryzjerce, która nadała moim włosom przepiękny odcień blondu.
Po raz pierwszy:
16 marca
2 maja
I po raz drugi! :)
10 maja-refresh
Dzisiaj jestem szczęśliwą blondynką. :)
15 maja
HAPPY END!
Jak widzicie, przeszłam długą drogę do tego koloru i tutaj jest cała odpowiedź na Wasze pytanie: 'jak uzyskałaś taki kolor?'.
Właśnie tak... :)

28 komentarzy:

  1. no to u mnie było trochę inaczej - skopałam sobie włosy farbą Palette i wyszedł mi ciemny brąz, poleciałam do fryzjera, w 15 min ściągnęli mi kolor i nałożyli miodowy blond xD ale za to włosy dostały porządnego kopa od ściągania koloru :/ moja kieszeń też :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ze strachu, że będę miała pustą kieszeń unikałam farbowania u fryzjerów... Cóż, oszczędność. :D

      Usuń
  2. Czyli morał z tego jest taki żeby od razu udać się do profesjonalnego fryzjera. Ja miałam raz przejścia z blondem kiedy wyszły mi żółte włosy, i następnego dnia ratowałam sytuację inną farbą. To było ze 3 lata temu. Dziś wróciłam do swojego naturalnego koloru. I czasem tylko mnie korci, żeby znowu być blondynką. Tobie jest bardzo ładnie w takich włosach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mnie czasem korci, żeby zejść na naturalny kolor, ale moje włosy mają brzydki naturalny kolor... Taki mysi, popielaty, byle jaki. :(

      Usuń
    2. Ja nie miałam żadnych skrupułów. Bo moje to teraz piękny ciemny brąz. Ale wiesz moja siostra też farbuje na jasny blond - bo naturalny też ma właśnie taki mysi. Więc Cię rozumiem.

      Usuń
    3. No właśnie. :) Mysi nie jest fajny, wygląda jak taki babciny, zakurzony. :(
      Jeśli będę zmieniać kolor z blondu, to planuję rudy-ale jeszcze zobaczę. :)
      W lipcu mam wesele i się zastanawiam, czy robić blond odrosty, czy już zmieniać kolor na wakacje-waham się niesamowicie, choć do lipca jeszcze sporo czasu...

      Usuń
  3. teraz masz taki cudowny kolor że nie mogę sie napatrzeć, piekne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, miło mi to czytać! :* Ja z kolei jestem rozmarzona na widok Twoich. :)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Bardzo długa i kręta zarazem. :) Jak labirynt!

      Usuń
  5. Uwielbiam takie włosowe historie :) w ciemnych wyglądałaś drapieżnie, ale to raczej blond jest twoim kolorem :) I te oczy ciemne z tym blondem REWELACJA!! Juz nic nie kombinuj, tak ci jest ślicznie :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam też rude. :) Możesz zobaczyć [tutaj]. Wcześniej pisałam krótką historię o kolorach moich włosów, zapraszam do lektury i zdjęć. :)

      Sama często się zastanawiam, czy blond to na pewno kolor dla mnie. Wciąż mam jakieś wahania, chwile słabości, gdy patrzę na zdjęcia z ciemnymi włosami. Myślę, że pewnie wrócę do innego koloru-rudość lub brąz. Na pewno nie teraz, za jakiś czas. :) Chcę się nacieszyć kolorem, o którym długo marzyłam!

      Usuń
    2. Byłam, widziałam i teraz jestem na 1000% przekonana że w blondzie najpiękniej :)))

      Usuń
  6. Teraz masz piękny kolor :) Bardzo Ci pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. :) Czytając takie komentarze utwierdzam się, że mi pasuje. Bo znalazły się osoby, które mówią mi, że ten kolor mi nie pasuje i lepiej mi w ciemnych. :(

      Usuń
  7. Masz wspaniały kolor włosów ;) Ja obecnie mam naturalne włosy ale skrycie marzę o blondzie ;) Może kiedyś ;)
    Pozdrawiam M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie próbowałaś jakoś naturalnie ich rozjaśniać? :) Szamponami do blondu, albo płukankami ziołowymi?

      Usuń
  8. piękny blond! ślicznie ci ! ciekawe czy zatęsknisz za ciemnym brązem ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli chodzi i nazwę farby 'ciemny brąz'-nigdy w życiu. :D To prawie czerń i ciężko z tego zejść na inny kolor. :(
      Ale na jakiś brąz może ZA JAKIŚ CZAS się skuszę, chociaż planowałam rudy kolor-gdybym już miała rezygnować z blondu. :)

      Usuń
  9. a jaka dokladnie farbe mialas nakadana bo to przed ostatnie zdjecie piekny kolor!!!

    OdpowiedzUsuń
  10. ..ja jednak uważam że w brązie było Ci ładnie <:)..śliczne jest to z fleszem wieczorem..chociaż to z 16 marca też jest ładne :)masz ciemno brązowe oczy myślę że nie dla ciebie zimne blondy..a może ja mam inny gust po prostu ;P ...Kinia

    OdpowiedzUsuń
  11. Hej,zdecydowanie chłodny blond Ci pasuje !;) A wiesz może jaka to była farba? Ta nakładana u fryzjerki ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej. :) Niestety teraz nie jestem w stanie już sobie przypomnieć jaka to była farbka (odcień i firma), poza tym fryzjerka mieszała różne odcienie. Także w tym momencie niewiele mogę pomóc. :)

      Usuń
  12. Kurczę ,szkoooda ;/ No ale dziękuję,cudo włoski ! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja dziękuję! Pozdrawiam. :)

      PS. Teraz mam ciemne. :)

      Usuń
  13. trzasnęłabym cię w łeb - jak można z tak cudnego złocistego blondu zejść na taki brzydki platynowy?Nie lubię platyny i nie wierzę ile ludziom się podoba ten kolor ale to już moja personalna opinia.Wyglądałaś lepiej w takim miodowym blondzie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Faktycznie dluga droga do blondu, ale efekt koncowy powalajacy :)

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze. :)